Zawsze uważałam Jarosława Kaczyńskiego ze genialnego stratega i wizjonera potrafiącego przewidzieć skutki swoich posunięć i doskonale manipulującego emocjami swoich wyborców oraz zaciekłych wrogów.
Pamiętam, jak wiele lat temu politycy PiS, będącej wtedy partią rządzącą, wzięli się za lustrację - jedno ze sztandarowych haseł partii Jarosława Kaczyńskiego. Przygotowano ustawę, którą Trybunał Konstytucyjny zrównał z ziemią, zamykając tym samym temat lustracji w Polsce.
Ale to co zrobił wczoraj w Sejmie, to był majstersztyk.
Gdyby przed wczorajszym dniem w kuluarach Sejmu zapytać dowolnego posła PO, PSL albo SLD czy jego zdaniem władze rosyjskie powinny zwrócić stronie polskiej wrak TU154M, gdyż ten jest ważnym dowodem w sprawie ustalenia przyczyn katastrofy, która wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku, odpowiedź byłaby oczywista. Tak naprawdę wśród polityków w tej kwestii panowała jedność.
Dlaczego więc zaproponowana przez PiS uchwała w sprawie zobligowania przedstawicieli władz Federacji Rosyjskiej do oddania Polsce dowodów katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku, pozostających na terenie Federacji Rosyjskiej, a będących własnością Rzeczypospolitej Polskiej o prostej i oczywistej treści:
Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zwraca się do władz Federacji Rosyjskiej o natychmiastowy zwrot dowodów katastrofy z dnia 10 kwietnia 2010 roku pozostających na terenie Rosji, będących własnością Rzeczypospolitej Polskiej, a w szczególności wraku samolotu TU – 154M.
wywołała wielką awanturę w Sejmie i nie została dopuszczona do głosowania?
Dlaczego, pomimo oczywistej słuszności treści uchwały, ani posłowie PO, ani PSL, ani SLD nie poparli PiS-u?
Powód jest prosty. W treści uzasadnienia do uchwały, obok stwierdzeń o konieczności przebadania wraku znalazło się coś, co przy całym moim krytycznym stosunku do postawy władz wobec przyczyn katastrofy, było rzeczą niedopuszczalną. A mianowicie wciąganie Rosji w wojnę polsko-polską:
Przedstawiciele polskich władz nie podejmują zdecydowanych kroków prawnych, zarówno administracyjnych, jak i tych wynikających z możliwości, jakie daje prawo międzynarodowe, skutkujących poprawą sytuacji.
Jarosław Kaczyński idiotą nie jest. W polityce również nie znalazł się przypadkiem, tak jak zgraja oryginałów zgromadzona wokół Janusza Palikota.
W takim razie co chciał osiągnąć forsując akurat wczoraj projekt chwały w momencie kiedy posmoleńskie emocje, w związku z obchodami rocznicy, były mocno wywindowane ? Nie wiedział, że PiS i ewentualnie Ziobryści nie mają niezbędnej większości w sejmie? Zakładał, że PO i PSL będzie przeciwko uchwale szkalującej w uzasadnieniu tworzony przez nich rząd? Zawiódł się na Palikocie, pomimo że oczywiste było, że ten nigdy nie poprze pomysłu Kaczora? Nie przewidział, że SLD nie da się wciągnąć w polityczną awanturę?
A może po prostu wcale nie chodziło o zwrot wraku, tylko o polityczną awanturę właśnie...
Jeśli wierzyć Marcinowi Mellerowi, po wczorajszej sejmowej awanturze poparcie wzrosło i dla PiS, i dla PO. Wychodzi na to, że polaryzacja sceny politycznej, której sprzyjają niejasności wokół smoleńskiej katastrofy, służy dwóm największym polskim partiom, utrwalając obecny układ polityczny i marginalizując pozostałe partie i ugrupowania. A to oznacza, że zarówno Jarosław Kaczyński, jak i Donald Tusk są zainteresowani takim sposobem prowadzenia polityki.
Ustalenie prawdziwych przyczyn katastrofy Smoleńskiej nie jest nikomu do niczego potrzebne. Bo wtedy trzeba by się poważnie zająć walącym się z każdej strony państwem.



Czy to:
Przedstawiciele polskich władz nie podejmują zdecydowanych kroków prawnych, zarówno administracyjnych, jak i tych wynikających z możliwości, jakie daje prawo międzynarodowe, skutkujących poprawą sytuacji.
Jest nieprawda, czy prawda?
Bo ja uważam, że prawda, mam nawet na to cytaty z Tuska i fakty.
A jeśli to jest prawda, to czy nie jest właściwym ją wyartykułować i dziwić się, że posłowie PO ją odrzucili?
Jeśli jedna strona mówi prawdę (co by nie poszerzać nadmiernie tematu - w tej uchwale) prawdę, a druga ją odrzuca, by nie zaszkodzić swoim, to nie ma tu sugerowanej treścią notki symetrii (a tytuł - to już w ogóle jest odwróceniem porządku rzeczy).
Pozdrawiam